czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział siedemnasty.

Selena's POV:

Potarł się o mnie delikatnie na co jęknęłam cicho. Oblizałam usta i. położyłam rękę na tyle jego głowy przyciągając do siebie. Podniosłam wzrok aby spojrzeć mu w oczy. Justin przegryzł delikatnie wargę i odsunął się ode mnie. Uniosłam brew zastanawiając się czemu to przerwał i obrócił głowę w bok.
- Co się stało?- powiedziałam patrząc na niego
- Czekaj tu - Justin ruszył przed siebie rozglądając się co jakiś czas. Wzruszyłam ramionami i oparłam się o ścianę.
Usłyszałam, że ktoś biegnie. Odwróciłam się, zobaczyłam biegnącego w moją stronę Justina. Natychmiast wstałam, a chłopak złapał mnie za rękę i pociągną co sprawiło, że oboje leżeliśmy skuleni na podłodze. Usłyszałam strzały i dźwięk rozbijanych szyb. Zakryłam ręką głowę i zacisnęłam powieki. 
Gdy dźwięk strzałów ucichł oboje wstaliśmy i rozejrzeliśmy się dookoła. Szyby były porozbijane a szkło leżało na podłodze.
- Zabije skurwysyna- powiedział Justin zaciskając szczękę ze złości. Od razu na myśl przyszedł mi Lucas. Nienawidziłam go najbardziej na świecie i nie miałabym nic przeciwko jakby nie żył. 
- Poczekaj tu chwilę- chłopak wszedł po schodach do góry i zaczął szukać czegoś w pokoju. 
Usłyszałam szelest, i odwróciłam się, kiedy ktoś przyłożył mi rękę do ust, tak, że nie mogłam się odezwać. 
- Odezwiesz się suko, a cię zabije- kiedy usłyszałam ten głos ciarki przeszły mi po całym ciele. Wiedziałam kto to był. Wyszliśmy z domu i wepchnął mnie do auta i szybko odjechał. 
- Nie wyjdzie ci to- powiedziałam wściekła na co on się zaśmiał i spojrzał się na mnie. 
- Zamknij się suko. 


Justin's POV:

Wszedłem na górę i otworzyłem szafkę szukając pistoletu, kiedy nagle usłyszałem cichy jęk. Wyjąłem pistolet i powoli zszedłem po schodach na dół. Rozejrzałem się w poszukiwaniu Seleny
Sel!- krzyknąłem, gdy usłyszałem pisk opon. Wybiegłem na zewnątrz i zobaczyłem odjeżdżający samochód, z daleka mogłem zauważyć, że był to samochód Lucasa
- Kurwa mać- krzyknąłem i kopnąłem kamyk.
Wsiadłem szybko do samochodu i ruszyłem.

                                                                  ***

Godzinę pisałam ten rozdział, nie miałam na niego pomysły. Dzięki Jowitka za pomoc. ( wyczujcie tu sarkazm) haha nie no kc

komentujcie <3

3 komentarze :

  1. nie masz za co dziękować hahaha xd <3 uwielbiam /Jowita

    OdpowiedzUsuń
  2. Kckckckckckc tak mocno !;*

    OdpowiedzUsuń
  3. breakethebubble26 kwietnia 2013 08:12

    Boze genialny jest, ta akcja : )
    Następny proszeeee : *
    /Julia

    OdpowiedzUsuń