Nie wierze Ci Sel, nie kłam- spojrzałam na nią a na twarzy miałam namalowane,,serio''?
Przecież nigdy Cię nie okłamałam, o co Ci chodzi? Czemu jesteś taka zdziwiona?- oblizałam usta patrząc jej głęboko w oczy.
Kurwa Sel, naprawdę?- wyjęła telefon zaczęła coś wpisywać, wpatrywałam się w nią z uwagą.
Patrz- pokazała mi telefon, odtworzyłam filmik i usłyszałam ten jego cudowny głos, śpiewał piosenkę, piękną, na teledysku pojawił się on, te jego niesamowite karmelowe oczy, brązowe włosy, to był ten sam chłopak, z którym rozmawiałam w nocy, ten który mnie uratował. Automatycznie położyłam dłoń na ustach, teraz wiedziałam, kogo mi przypominał ten chłopak.
I co? To on?- zapytała się mnie wpatrując się w swój telefon
Tak, ale jak to możliwe, że nie chodziło za nim paparazzi, fanki, i że ja go nie znałam?- próbowałam sobie to wszystkie ułożyć w głowie. Mejsi zaśmiała się.
Ależ znasz go kochana, pamiętasz jak opowiadałam ci o Rowdym? To właśnie on, Justin Bieber to Rowdy.- poprawiła sobie włosy
O boże, faktycznie. Kogoś mi przypominał, ale wtedy miałam inne zmartwienia..- zagryzłam delikatnie wargę.
No, a czemu nie chodziło za nim paparazzi i fanki, to nie mam pojęcia- mówiąc do Mejsi powoli podniosła się z krzesła i podała mi rękę. Chodź już, bo się spóźnimy.
Wstałam mówiąc: i tak pewnie do mnie nie zadzwoni. Udałyśmy się do klasy.
Justin's POV:
Obudziłem się i od razu podszedłem do okna, sprawdzić, czy przypadkiem nie stoi tam tłum szalonych fanek albo paparazzi. Odetchnąłem z ulgą, widząc, że jest tam pusto. Zszedłem na dół, widząc Scootera, przywitałem się z nim. Pił właśnie kawę.
Justin, ja zaraz wyjeżdżam. - powiedział dopijając kawę
Dobra, postaraj się, żeby nikt Cię nie zauważył, chcę trochę odpocząć od tego wszystkiego. - westchnąłem i podszedłem do lodówki.
Postaram się, to ja lece, cześć- wyszedł zamykając za sobą drzwi.
Zjadłem coś, zaczesałem włosy do góry, jak zawsze i ubrałem się w białą koszulkę, spodnie, i fioletowe supry. Wsiadłem do mojego czarnego auta i ruszyłem.
Selena's POV:
Pragnęłam, żeby ta lekcja się już skończyła. Zerknęłam na zegar wiszący na ścianie, jeszcze 30 minut do dzwonka, stanowczo za długo. Położyłam łokieć na ławce i oparłam się głową o rękę. Minęło chyba jakieś 5 minut, gdy poczułam wibrację w telefonie. Wyjęłam go dyskretnie, dostałam sms, gdy zobaczyłam nadawce: Justin szybciej zabiło mi serce. Otworzyłam wiadomość i przeczytałam ,, Spójrz przez okno''. Obróciłam delikatnie głowę i wyjrzałam przez okno. Zobaczyłam Justina, który opierał się o czarne auto. Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem, marszcząc przy tym czoło. Wyjął telefon i zaczął pisać. Dostałam sms ,, Chodź tu do mnie''. Czytając do oblizałam usta i podniosłam rękę
Proszę pana, mogę iść do toalety?- powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko.
Proszę- pokazał ręką na drzwi, wzięłam torbę, i wyszłam z klasy kierując się ku wyjściu. Wstąpiłam do toalety, przejrzałam się w lustrze, poprawiłam włosy, nałożyłam błyszczyk na usta i wyszłam ze szkoły podchodząc do Justina.
Co do cholery?Jak mnie tu znalazłeś? Ja..- nie zdążyłam nic powiedzieć, Justin chwycił mnie jedną ręką za biodro i delikatnie przyciągnął do siebie.
Kochanie, jest w tym mieście tylko jedna szkoła..- zaśmiał się, patrzył na mnie takim uwodzicielskim wzrokiem nadal trzymając mnie za biodro.
A faktycznie..- zrobiłam się czerwona na twarzy i przegryzłam wnętrze policzka.
To co, jedziemy gdzieś? Muszę Ci jakoś wynagrodzić to co się wczoraj stało..
Muszę wracać na lekcje- powiedziałam, i już chciałam się od niego odsunąć, kiedy on znowu mnie przyciągnął. Położył dłoń na moim policzku.
No chodź, nic się nie stanie jak nie będzie Cię na jednej lekcji. - po krótkim zastanowieniu podeszłam do auta i otworzyłam drzwi wsiadając do niego. Pachniało tam jego perfumem. Zaraz po mnie wszedł Justin, położył ręce na kierownicy i ruszyliśmy.
Gdzie mnie zabierasz?- powiedziałam kładąc ręce na kolanach.
***
Boże, nie mam pomysłów. Obiecuję, że następny będzie lepszy.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz