niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdział piętnasty.

Selena's POV:

Obudził mnie ból, który poczułam. Od podbrzusza do samych ud. Przymrużyłam oczy i obróciłam się w stronę Justina. Zobaczyłam jak śpi. Uśmiechnęłam się ignorując ból i położyłam dłoń na jego policzku. Z trudem wstałam z łóżka i założyłam szlafrok. Udałam się do kuchni, otworzyłam lodówkę i wyjęłam z niej wodę. Wlałam wodę do szklanki i dodałam cytrynę. Usiadłam na krześle i syknęłam z bólu. Napiłam się wody i usłyszałam dźwięk dochodzący z sypialni. Uśmiechnęłam się sama do siebie, wiedząc, że to oznacza, że Justin się obudził. Słyszałam kroki aż w końcu do kuchni wszedł Justin.Oparł się o ścianę i wpatrywał się we mnie.
-Byłaś cudowna- ruszył w moją stronę i pocałował mnie w kącik ust a następnie usiadł na krześle, na przeciwko mnie.
Na moich policzkach pojawił się rumieniec, schyliłam głowę w dół.
-Kochanie?- powiedział po czym zaśmiał się i spojrzał na ścianę,która znajdowała się za mną.
Tak?- napiłam się wody
- Wiesz, że za godzinę mamy samolot?- położył łokieć na stolę i oparł na dłoni głowę.
-Co?!- wstałam szybko z krzesła i natychmiast tego pożałowałam. Chwyciłam się za podbrzusze jęcząc z bólu.
- Co Ci jest? Boli Cię?- również wstał z krzesła podchodząc do mnie.
-Nie.. to znaczy.. trochę.- powiedziałam i przegryzłam wargę. Justin delikatnie wziął mnie na ręce starając się nie zrobić mi krzywdy. Zaniósł mnie do sypialni i położył powoli na łóżku. Oparł się rękami po bokach i wisiał nade mną patrząc mi w oczy. Schylił się i zaczął całować mnie w usta. Przegryzł delikatnie moją wargę, co sprawiło, że jęknęłam cicho, i dzięki temu Rowdy mógł wsunąć język do mojej buzi i właśnie to zrobił. W tamtej chwili nasze języki toczyły walkę o dominację. Zakończyłam pocałunek i położyłam dłoń na jego policzku.
-Musimy się szykować- spojrzałam na zegar i mieliśmy jeszcze 50 min. Chłopak westchnął i odsunął się ode mnie pozwalając mi wstać.
-No racja.
Oboje zaczęliśmy się pakować po czym ubraliśmy się szybko i ogarnęliśmy wynajęte mieszkanie.
-To co, idziemy?- mówiąc to tak seksowne poprawił włosy i spojrzał się na mnie unosząc kącik ust.
Uśmiechnęłam się w odpowiedzi i wyszliśmy z pokoju. Zakluczyliśmy drzwi i zanieśliśmy klucz do recepcji. Pożegnaliśmy się z wszystkimi i wyszliśmy z hotelu. Kiedy byliśmy już na lotnisku rozejrzeliśmy się dookoła żegnając to miejsce. Westchnęłam głęboko
-Obiecuję, że jeszcze kiedyś Cię tu zabiorę kochanie. - powiedział Justin. Uśmiechnęłam się, stanęłam na palcach, położyłam dłoń na jego ramieniu i zbliżyłam się do niego. Nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów. Potarłam delikatnie nosem jego policzek po czym pocałowałam go w usta. Uścisnęłam jego dłoń.
-Chodźmy- oblizałam usta. Weszliśmy do samolotu i zajęliśmy miejsca. Oparłam głowę na ramieniu Justina i zamknęłam oczy.


Justin's POV:

Byliśmy już na miejscu. Pogłaskałem Selene po głowię
- Wstawaj kochanie- szepnąłem jej do ucha. Podniosła głowę i rozejrzała się.
- Już?- ziewnęła i chwyciła swoją torbę. Wstaliśmy oboje i wyszliśmy z samolotu. Z daleka zobaczyłem samochód. Podeszliśmy bliżej, i weszliśmy do niego.
- Siema Scooter.- zamknąłem drzwi od auta i obróciłem się w stronę Seleny puszczając jej oczko.
Cześć- powiedziała cicho do Scootera.
No cześć, cześć. Jestem Scooter. To gdzie was zawieźć?- uniósł brew, spojrzał się na Selene a potem na mnie.
Do Seleny, wiesz gdzie mieszka. - nie odzywając się do nas ani słowem, ruszył przed siebie. Czekała nas długa droga.

                                                                 ***

Takie sobie, bo jestem zmęczona. Komentujcie, tweetujcie, wysyłajcie dalej i takie tam : *

4 komentarze :

  1. Kckckkcckc mooocno w chuj ! :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże cudo pisz dalej, przeczytalam wzzystkie 15 w godzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dalej,dalej,dalej proooosze dalej :) /Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Zarąbisty ! **:
    Zapraszam to przeczytania mojego bloga ,nie jest tak zajebisty jak twój no ale ((:

    OdpowiedzUsuń