Biegnij!
Co?
Biegnij!- krzyknął Justin i oby dwoje zaczęliśmy biec przed siebie, schowaliśmy się. Przeczekaliśmy chwilę dysząc ze zmęczenia.
Co teraz zrobimy?- powiedziałam próbując złapać oddech.
Mam plan. Idziemy do hotelu się przebrać, coś zjeść do restauracji, a następnym razem jak będziemy chcieli iść na plaże, to pójdziemy na mniej zatłoczoną- zaśmiał się pod nosem.
No okej. - ruszyliśmy rozglądając się w każdą stronę. Dotarliśmy bezpiecznie do hotelu. Przebraliśmy się i zeszliśmy na pierwsze piętro, na którym znajdowała się restauracja. Usiedliśmy na przy stoliku i podszedł do nas kelner podając menu:- Życzą sobie państwo czegoś do picia?- powiedział cały czas się do nas uśmiechając.
Dwie szklanki wody poproszę- powiedział Justin.
Dobrze, zaraz przyniosę wodę, i zbiorę zamówienia.- odszedł.
Na co masz ochotę kochanie?- spojrzał się na menu, które trzymał w rękach.
Na frytki. I cheesburgera.- powiedziałam, a mój żołądek wywrócił się parę razy z głodu.
Zaśmiał się. Kelner podszedł do nas ponownie i zebrał zamówienia, chłopak obok mnie wziął to samo.
Zdajesz sobie sprawę, ze jutro będziemy na pierwszych stronach gazet?- spojrzał się na mnie niepewnie i napił się wody.
Przeczesałam ręką włosy i westchnęłam.- Jak mój tata się dowie, że jestem na Hawajach z chłopakiem , jeszcze na dodatek sławnym to mnie zabije. Justin zaśmiał się cicho i położył dłoń na mojej, która była położona na stole.
Jak chcesz, to po powrocie razem będziemy mogli mu to wszystko wytłumaczyć, no może omijając parę szczegółów.- uniósł kącik ust.
Uśmiechnęłam się godząc na jego propozycję.
Mój ojciec, na pewno Cię polubi- powiedziałam mając cały czas uśmiech na twarzy.
Kelner przyniósł jedzenie, zjedliśmy i poszliśmy na górę. Była godzina 21:07 i robiło się coraz ciemniej. Byliśmy strasznie zmęczeni tą całą podróżą i wszystkim. Opadłam na łóżko wpatrując się w sufit. Justin położył się obok mnie. Podniosłam się i położyłam swoją głowę na jego klatce piersiowej rysując na niej serduszka palcami. Justin w tym czasie bawił się moimi włosami.
My jesteśmy razem?- ugryzłam się w język i zacisnęłam powieki, wcale nie chciałam nic mówić, po prostu głośno myślałam.
A chciałabyś? Wiem, że tak.- zaśmiał się.
Nie prawda.- okłamywałam sama siebie.
Prawda, skarbie, nie oszukuj się- podniósł głowę, żeby spojrzeć mi w oczy. Przewrócił mnie delikatnie na łóżko, Justin leżał nade mną opierając się jedynie rękami o łóżko. Patrzał w moje oczy takim cudownym wzrokiem.
Jesteś strasznie denerwujący- powtórzyłam to, co powiedział do mnie rano.
To we mnie kochasz- nie zdążyłam odpowiedzieć, ponieważ chłopak złączył nasze usta. Przegryzł delikatnie moją wargę, co sprawiło, że jęknęłam, umożliwiając mu wejście do mojej buzi. Nasze języki toczyły walkę o dominację. Przerwał pocałunek i zaczął mnie całować po szyi, od czasu do czasu przegryzając delikatnie moją skórę, co sprawiało, że miałam ciarki.Wślizgnął swoje ręce pod moje plecy i zaczął przejeżdżać po nich dłońmi, zjechał nieco niżej i ścisnął delikatnie moje pośladki. Przegryzłam delikatnie dolną wargę. Otarł się delikatnie swoim ciałem o moje, na co zareagowałam cichym jęknięciem. Chwyciłam go za włosy ciągnąc za ich końce. Pocałował mnie delikatnie w usta i wstał.
Idę się kąpać- puścił mi oczko i wszedł do łazienki.
Justin's POV:
Nie mogłem dopuścić, żeby działo się coś więcej, chociaż bardzo tego chciałem. Widziałem strach w jej oczach. Nie wiedziałem czy tego chce, wolałem nie ryzykować. Wszedłem pod prysznic, wykąpałem się, owinąłem ręcznikiem i wyszedłem z łazienki. Zastałem Selenę leżącą na łóżku. Zasnęła. Uśmiechnąłem się sam do siebie, pocałowałem ją delikatnie w czoło i przykryłem kołdrą. Przebrałem się w luźne dresy i koszulkę i położyłem się obok niej.
Wiesz że Cie kocham <3333 Czekam na wiecej! :**
OdpowiedzUsuńCudowne *.* czekam na więcej <3
OdpowiedzUsuń