poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Rozdział dwudziesty pierwszy.


Justin's POV:



Selena uśmiechnęła się do mnie uroczo, najwyraźniej nie wiedziała jeszcze, co mam zamiar jej powiedzieć. Przybliżyła się do mnie i położyła rękę na mojej szyi delikatnie pocierając ją palcem. Spojrzała się na nią i uśmiech zszedł jej z twarzy. Kolejna łza spłynęła mi po policzku. Wtedy nie miałem zamiaru powstrzymywać tego co czuję.


Selena's POV:


Zobaczyłam ślady czerwonej szminki na jego szyi. Odsunęłam szybko rękę, oddaliłam się o parę kroków. Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć.
-Selena, nie odchodź.- chłopak  klęknął przede mną i złapał mnie mocno za rękę. Łzy napływały mi do oczu a twarz stała się czerwona, ale nie chciałam płakać. Pierwszy raz chciałam pokazać, że jestem twarda, że sobie poradzę. Lecz mimo wszystko, wiedziałam, że to nie prawda, i że nie dam rady.
- Justin, czy ty...?- nie chciałam dokończyć, nie dałabym rady powiedzieć tego o czym myślałam w tamtym momencie.
Rowdy wstał i mnie do siebie mocno przytulił. - Przepraszam skarbie, kocham cię, rozumiesz? Nikogo więcej, jesteś dla mnie najważniejsza- szepnął mi do ucha i położył rękę na tyle mojej głowy pocierając moje włosy.
Oderwałam się od niego i pobiegłam do łazienki. Nie wytrzymałam. Usiadłam w kącie i zaczęłam płakać.
-Dlaczego mi to robisz?- krzyknęłam przez łzy, wiedząc, że stoi pod drzwiami.
Nie usłyszałam odpowiedzi.
Nie miałam nikogo. Nie miałam gdzie iść, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie chciałam żyć. Nigdy nie byłam aż w takim stanie, w jednym momencie wszystko się rozwaliło. Tysiąc myśli przychodziło mi do głowy. Słyszałam jak Justin mówi coś do mnie zza drzwi. Nie chciałam go słuchać. Wstałam i otarłam łzy, żeby coś zobaczyć. Otworzyłam szafkę, która znajdowała się nad zlewem i wyjęłam z niej pudełko. Otworzyłam je i wysypałam z niej niecałą garść tabletek. Spojrzałam na nie, z moich oczu ciągle płynęły łzy. Rozpłakałam się jeszcze bardziej.
- Mamo, tato, idę do was.... Wkrótce się zobaczymy - po tych słowach włożyłam tabletki do buzi i szybko połknęłam. Opadłam na ścianę a następnie na podłogę. Zamknęłam oczy, i pozwoliłam sobie powoli umierać.

6 komentarzy :

  1. Daj następną, proszę *-* Kocham Ciebie i tego bloga <3 *O*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy następna część?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hvdjsezidbrmsosdblapdhdvrksobdjov KCKCKCKCKCKCKC :*******

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj następną szybciej! najlepiej teraz ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. zjebałaś bloga tą Miley ;d

    OdpowiedzUsuń