niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział trzydziesty szósty.



Selena's POV:

Otworzyłam oczy i zobaczyłam Justina leżącego obok mnie. Już nie spał.
- Dzień dobry piękna- Justin uśmiechnął się kiedy potarł swoim nosem o mój. Kciukiem delikatnie przejeżdżał po moim policzku, nie spuszczając ze mnie wzroku, jego spojrzenie było uspokajające.
Moje mięśnie były obolałe po wczorajszym wieczorze, dwa lata przerwy to stanowczo za długo.
Justin miał potargane włosy, nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu. Justin oparł się rękami po obu stronach mojej głowy i zaczął składać pocałunki na całym moim ciele. Ciepło jego dotyku uspokajało moje mięśnie. Usta bez pośpiechu torowały sobie drogę do lewego biodra.  Mój umysł nie zdążył skontaktować się z ciałem, gdy o mało co nie zmiażdżyłam swoim uściskiem jego palców. Bałam się, że zobaczy moje siniaki, powstałe na skutek jego gwałtownego dotyku. Nie musiał tego widzieć. Momentalnie uniósł głowę i spojrzał na mnie z niepokojem. Pełne usta rozchyliły się, żeby zapytać o moją nagłą potrzebe przerwania  kontaktu, ale nic z nich nie uleciało.
- Justin- szepnęłam.
Lekko ścisnął moje palce dodając mi otuchy i za chwilę jego twarz była tuż nad moją. Całował linię mojej szczęki, by zaraz przenieść się na szyję.

Justin's POV:

Selena przysunęła się bliżej mnie. Widziałem po jej ruchach, że nadal bolą ją mięśnie. Byłem trochę zdziwiony, bo przecież nie był to jej pierwszy raz, ale po takiej długiej przerwie, czego mogłem się spodziewać.
Jej mięśnie zabolały, kiedy próbowała usiąść. Starała się ukryć dyskomfort z którym się zmagała. Natychmiast położyłem dłoń na jej ramieniu i starałem się nakłonić ją, żeby położyła się na wygodnym łóżku. Kiedy to zrobiła pochyliłem się nad nią.
- O co chodzi? Potrzebujesz czegoś? Podać Ci?- zapytałem szybko.
Byłem zdeterminowany żeby otoczyc ją opieką. Chciałem ulżyć jej poczuciu dyskomfortu w każdy możliwy sposób.
- Justin, jest w porządku- powiedziała, i znowu starała się unieść na łokciach, ale ją powstrzymałem. Już zdążyłem zauważyć jej upartą naturę.
- Przyniosę Ci wszystko czego potrzebujesz- wyjaśniłem
Mój wzrok wędrował po jej twarzy, kiedy nadal milczała. Długie, ciemne fale leżały na poduszce wokół jej twarzy. Była taka piękna. Pochyliłem głowę i pocałowałem ją w usta, by po chwili otulić ją ciepłą kołdrą. Kiedy się odsunąłem zobaczyłem jak się czerwieni i unika mojego wzroku.
- Selena?- Odwróciła głowę. Ledwie słyszałem jej głos, kiedy zaczęła coś mamrotać w poduszkę. Zaśmiałem się i odsunąłem materiał od jej ust.
- Co?- spojrzalem na nią wyczekująco.
Poruszyła się lekko poprawiając pościel na swojej klatce piersiowej, nadal nie chciała nawiązać ze mną kontaktu wzrokowego.
- Moje majtki.. Mogłabym je założyć z powrotem?- powiedziała trochę zakłopotana. Spojrzała na mnie kiedy zacząłem się śmiać.
- Jesteś taka słodka..- nie mogłem powstrzymać chichotu, ale po chwili pocałowałem ją w policzek.
Podniosłem jej czarną bieliznę z podłogi i odrzuciłem na bok kołdrę. Sprawnie wsunąłem koronkowy materiał na jej nogi ciągle patrząc jej w oczy. Uśmiechnęła się nieśmiało.
Również postanowiłem się ubrać. Wciągnąłem na siebie bokserki. Podczas mojej chwilowej nieuwagi Selena zdążyła wstać z miejsca.
- Idę wziąć prysznic- powiedziała szybko zanim zdążyłem ją o cokolwiek zapytać.
Zmieszany usiadłem na skraju łóżka nie bardzo wiedząc co mam teraz zrobić.
Nigdy wcześniej nie interesowałem się aż tak jakąś dziewczyną. Selena była moją słabością. Potrzebowałem jej.
Nie mogłem się powstrzymać od uśmiechu, kiedy zobaczyłem przed sobą dwie małe, bose stopy. Poruszyła palcami a połyskujący lakier zamigotał w słońcu.
- Ładny kolor- skomplementowałem jej paznokcie a ona uśmiechnęła się do mnie.
Moje oczy podniosły się na wysokość jej twarzy, kiedy z zaciekawieniem mnie obserwowała. Podniosłem się z pozycji siedzącej, moje ciało rzuciło na nią cień, kiedy staliśmy na przeciwko siebie w samej bieliźnie. Mój uśmiech zniknął zastąpiony przez dezorientacje, kiedy przechyliłem głowę na bok .Mój wzrok powędrował na jej biodro, idealną skórę znaczyły małe siniaki.
- Co j.... ja?- wyjąkałem.
Popatrzyłem na jej twarz by zaraz z powrotem wrócić na jej biodro. Sekundę później Selena zorientowała się co przykuło moją uwagę. Jej mała dłoń pospiesznie powędrowała w okolice talii, żeby zakryć siniaki, ale powstrzymałem ją. Byłem pewien, że wcześniej ich tam nie było. Kiedy zdałem sobie sprawę z rozpieszczenia siniaków poczułem się jakby ktoś uderzył mnie z całej siły w twarz. Z wahaniem przeniosłem dłoń na jej biodro, serce zakołatało w mojej piersi, kiedy przylożyłem kciuki i pozostałe palce do odcisków. Pasowały idealnie. To byłem ja. Ja jej to zrobiłem.
- J...ja...ja..nie- potrząsnąłem głową. Nie mogłem sobie przypomnieć, że ją tam dotykałem. A nawet gdyby, to nie zrobił bym jej siniaków. Mój oddech przyspieszył , desperacko wpatrywałem się w jej niebieskie oczy szukając odpowiedzi.
- Ja to zrobiłem?
Selena przegryzła wargę chwytając moją dłoń i odsuwając od jej ciała. Dlaczego nie odpowiadała?
- Błagam Cię, powiedz mi.
Ledwo zauważalnie kiwnęła glową. Jej gest spowodował, że momentalnie oblała mnie fala poczucia winy. Co ja najlepszego narobiłem? Jak mogłem zrobić jej krzywdę?
- Tak bardzo Cię przepraszam- szepnąłem
- Już jest dobrze- uśmiechnęła się słabo.
Nie było dobrze, przepiękna dziewczyna która stała naprzeciwko mnie coś ukrywała.
- Co się stało?- wyszeptałem bojąc się odpowiedzi
- Justin.. Twoje oczy- zaczęła cicho- B...były czarne- zamilkła na chwilę głośno przełykając ślinę kiedy na mnie spojrzała- T..Ty
Opuściła nisko głowę wciąż trzymając moje ręce. Moje serce waliło jak szalone, kiedy czekałem aż Selena dokończy
- Przycisnąłeś mnie do łóżka- dokończyła szeptem
- Nie- mój głos załamał się, kiedy gorączkowo pokręciłem głową
Moje ręce szybko owinęły się wokół jej drobnego ciała. Jak mogłem zrobić jej krzywdę?
- Żadne słowa nie oddadzą tego jak jest mi przykro... To nie powinno się zdarzyć Sel.- ciepło jej ciała zaczęło mnie uspokajać.
- Byłem niedelikatny?
Jej cisza była dla mnie odpowiedzią.
- Cholera..- mocno zacisnąłem powieki i odsunąłem się od niej.
Zostałem wyrwany z niekontrolowanego zamyślenia, kiedy poczułem ciepły dotyk ręki Seleny na moim nagim torsie. Zaskoczył mnie jej uśmiech, powinna raczej być przerażona.
-Wróciłeś do mnie.. Dotknęłam twojej twarzy, twoje oczy... wróciłeś do mnie.
Poczułem delikatna ulgę po jej słowach. Dotknęła ręką mojego policzka a ja uśmiechnąłem się
- Zawsze do Ciebie wrócę- szepnąłem i uniosłem jej dłoń, żeby ją pocałować.

***
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE :*

3 komentarze :