niedziela, 19 maja 2013

Rozdział dwudziesty dziewiąty.



Justin's POV:

Objąłem Selene w talii i przyciągnąłem ją do siebie. Spojrzałem jej w oczy a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Chciałem ją pocałować, gdy poczułem wibrację w kieszeni. Wyjąłem z niej telefon, na wyświetlaczu było napisane : Scooter dzwoni. Przesunąłem palcem po ekranie i odebrałem
-Justin, pakuj się.- powiedział Scooter, w jego głosie było słychać zdenerwowanie.
-Co do kurwy?- zapytałem
- Lucas żyje.- w tym momencie serce przestało mi bić. Stałem jak skamieniały i patrzyłem się przed siebie.
- Jak to?- wydusiłem z siebie- Przecież nie dość, że go postrzeliłem to wyniosłem w powietrze jego dom.
- Postrzelenie to za mało Bieber, a z domu zdążył uciec. Wieczorem będę pod twoim domem. Pożegnaj się z tą twoją dziewczyną, bo długo się nie zobaczycie, a i najlepiej to do momentu jak po Ciebie przyjadę, nie wychodźcie nigdzie. - odłożyłem słuchawkę i kopnąłem w róg łóżka. Złapałem się za końce włosów ciągnąc za nie.
- Co się stało?- powiedziała Selena.
- Nic skarbie, po prostu muszę wyjechać na parę dni- podszedłem do niej i pocałowałem ją w szyję, wiedziałem, że uwielbia jak to robię.
- Dlaczego?- zapytała i oblizała wargi.- zastanawiałem się co mam jej powiedzieć.
- Muszę załatwić różne sprawy związane z karierą- pogłaskałem ją po głowie- Nic poważnego. - Selena westchnęła i oddaliła się ode mnie o jeden krok
- Dobrze, więc pomogę Ci się pakować- uśmiechnęła się i chwyciła walizke.
- Mamy czas- ponownie do niej podszedłem i chwyciłem ją za biodro. Zawiesiła ręce na mojej szyi a ja złapałem ją za pośladki i uniosłem do góry. Selena oplotła nogi wokół mojej talii i oparła głowę na moim ramieniu.
- Będę tęsknić- pocałowałem ją delikatnie w policzek.
- Wytrzymasz- szepnęła mi do ucha po czym delikatnie je przegryzła.
Podszedłem do łóżka i położyłem na nim Selene. Zacząłem ją muskać po szyi na co ona jęczała cicho.
-Dobra kotku, teraz to już muszę się pakować- zaśmiałem się i podałem jej rękę.
Spakowałem najpotrzebniejsze rzeczy i ubrałem się w czarne spodnie, fioletowe supry i białą bluzkę. Wyjrzałem zza okna i zobaczyłem samochód Scootera stojący przed domem. Westchnąłem i spojrzałem się w stronę Seleny.
- Muszę lecieć.- podszedłem do niej bardzo blisko i pocałowałem ją w usta, nasze języki walczyły o dominację.
- Uważaj na siebie- położyła rękę na mojej klatce piersiowej i przejechała nią w dół o kilka centymetrów- Ty też- powiedziałem cicho
Wyszedłem z domu i ponownie odwróciłem się w jej stronę, aby spojrzeć na nią jeszcze raz. Wiedziałem, że szybko się nie zobaczymy. Pomachałem jej i wsiadłem do auta.

                                           
                                                                       ***
no, komentujcie

3 komentarze :

  1. o boze co tam sie stanie dawwaj dalej!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boze kocham cie !! Wiecej wiecej !

    OdpowiedzUsuń
  3. Dalej dalej <3333333 najlepsze!

    OdpowiedzUsuń