wtorek, 14 maja 2013

Rozdział dwudziesty ósmy.


Selena's POV:

Otworzyłam oczy i  zobaczyłam Justina wpatrującego się we mnie. Położył dłoń na moim policzku
- Dzień dobry piękna. Kocham Cię. - położyłam się na boku przodem do niego i podparłam łokieć na poduszce i głowę na dłoni patrząc mu w oczy.
- Chodź bliżej- objął mnie i przyciągnął do siebie po czym pocałował w czoło- Bardzo Cię kocham- powiedział. Przysunęłam się blisko niego i uśmiechnęłam pod nosem
- Ciekawe czy wiesz, że ja Ciebie też
- Wiem- szepnął i zaczął bawić się moimi włosami- Moja.
Poczułam dziwne uczucie w brzuchu i zaśmiałam się zawstydzona- Jejku, wiesz, że uwielbiam jak tak mówisz
- Wiem- zaśmiał się- Co dzisiaj robimy?
- A co nam wolno? Wszystko. To róbmy wszystko-  wzruszyłam ramionami i jedną ręką potarłam oko. Chłopak zaśmiał się.
- Justin, mam pytanie.- przerwałam ciszę
- Hm?
- Czemu wybrałeś akurat mnie? Przecież możesz mieć każdą modelkę,piękną i bogatą piosenkarkę czy aktorkę- spojrzałam się na niego.
- Jesteś piękniejsza niż one- szepnął mi do ucha.
Zaczerwieniam się lekko i pchnęłam go ręką w klatkę piersiową- Błagam Cię, jejku...Justin, co ty ze mną robisz
-No co ty kotku..- zaśmiał się- Mówię samą prawdę.
Również się zaśmiałam i oparłam głowę na poduszce.
Rowdy wstał z łóżka i wyszedł z sypialni zamykając za sobą drzwi. Zrzuciłam z siebie kołdrę i podeszłam do szafki. Rozebrałam się i chciałam ubrać bielizne, kiedy nagle wszedł Justin.
- Mm skarbie, ale widoki- poruszył brwiami
- Ej!- krzyknęłam chwyciłam kołdrę i się nią okryłam robiąc się cała czerwona- No co chcesz?
- Przyszedłem popatrzeć na moją dziewczynę a Ty zasłaniasz takie piękne widoki- podszedł do mnie i objął mnie w pasie- Wstydź się
- Nie nauczyli mojego faceta pukać- zaśmiałam się
- Już widziałem Cię nago więc czego się wstydzisz?
- Po prostu mnie zaskoczyłeś skarbie- powiedziałam i wtuliłam się w jego tors
- Nie masz czego się wstydzić- pocałował mnie delikatnie w usta
Zaśmiałam się oblizałam usta i spojrzałam mu w oczy- Więc co chciałeś?
- Nie pamiętam- zaśmiał się
- Rozumiem- powiedziałam i wyciągnęłam jedną rękę za ciebie by poszukać w szafce czegoś do ubrania
- Nie ubierasz się- zapał mnie za obie ręce i pokazał mi język.
- Tylko bielizna- zaśmiałam się cicho i ścisnęłam jego dłonie.
- Dooobra- powiedział przedłużając i odsunął się ode mnie. Poruszyłam ustami i wyciągnęłam czystą bieliznę z szafki, stanęłam przed Tobą owinięta kołdrą.- Panu dziękujemy- zaśmiałam się.
- Nigdzie się nie wybieram i Ty też nie- zrobił smutną minę
- Ale chcę się przebrać.
- Nie zostawiaj mnie samego. - Przegryzłam wargę, odsunęłam się od niego, zrzuciłam kołdrę i szybko ubrałam bieliznę- Gotowa.- uśmiechnęłam się. Justin również się uśmiechnął i usiadł na krześle, podeszłam do niego i usiadłam na jego kolanach okrakiem.
Chłopak podniósł głowę, żeby spojrzeć mi w oczy- Tęskniłem- powiedział
- Przecież byłam kilka metrów dalej.- pocałowałam go w policzek
Justin zaśmiał się i przytulił mnie mocno. Spojrzałam mu w oczy po czym zerknęłam na jego usta i pocałowałam je delikatnie
- Kocham jak mnie tak całujesz- oblizał usta i uśmiechnął się.
Uśmiechnęłam się pod nosem, wstałam i zaczęłam rozglądać się po pokoju
- Co robisz?- zapytał obserwując dokładnie każdy mój ruch
- Szukam..- zastanowiłam się chwilę- Twojej koszulki i mojego telefonu
- Po co?- wstał i podszedł do mnie
- Koszulkę sobie ubiorę, bo na nic innego nie mam ochoty a telefon.. po prostu..- zaśmiałam się
- Telefon Ci nie potrzebny- objął mnie od tyłu- A koszulka tym bardziej
- Niech Ci będzie- zawiesiłam ręce na jego szyi patrząc mu głęboko w oczy
- Bardzo, bardzo Cię kocham- powiedziałam i przybliżyłam się do niego, nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów.




                                                ***

Jeżeli chcecie, żebym każdemu z osobna podziękowała za komentarz, to po prostu podajcie w nim link do swojego aska albo twittera :)

3 komentarze :