Selena's POV:
Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że w pokoju jest już jasno. Justin leżał obok mnie, uśmiechnęłam się na jego widok i chwyciłam w rękę telefon, aby sprawdzić, która jest godzina. 11:30. Odłożyłam go z powrotem na miejsce i cicho wstałam z łóżka starając się nie obudzić Justina. Nałożyłam na siebie luźną bluzkę, która należała do niego i poszłam do łazienki.
Wzięłam szybki prysznic, umyłam zęby i uczesałam włosy. Wyszłam z niej i zobaczyłam Justina siedzącego na łóżku.
- Cześć księżniczko- powiedział i otworzył ramiona pokazując żebym do niego podeszła.
- Hej- usiadłam mu okrakiem na kolanach a następnie pocałowałam delikatnie jego policzek.
- Gdzieś się wybierasz?- chłopak zmarszczył czoło patrząc w moje oczy.
- Mam mature ustną z angielskiego- westchnęłam.
- Poradzisz sobie- przybliżył swoją twarz do mojej i otarł swój nos o mój.
Wstałam z jego kolan i otworzyłam dużą szafę. Postanowiłam, że ubiorę granatową sukienkę. Wyjęłam z niej również czystą bieliznę i ponownie udałam się do łazienki.
Przed wejściem do niej puściłam Justinowi oczko na co on się zaśmiał.
Ubrałam się i nałożyłam na twarz delikatny makijaż. Kiedy wyszłam z łazienki, chłopak był już ubrany. Miał na sobie białe spodnie i białą bluzkę. Doskonale wyglądał w bieli. Uśmiechnęłam się do niego i chwyciłam czarną torebkę.
- Chyba muszę już wychodzić. - powiedziałam i wyszłam na korytarz.
- Podwiozę Cię- złapał mnie za biodra i obrócił w swoją stronę. Automatycznie położyłam mu rękę na policzku a on zadziornie się uśmiechnął. Przybliżył się do mojej twarzy i pocałował mnie w usta. Odwzajemniłam pocałunek.
Ubrałam buty na małym obcasie, a Justin białe supry. Wsiedliśmy do auta, zapięłam pasy i poczułam rękę Justina na moim kolanie. Przez moje ciało przeszedł dreszcz, zawsze tak na mnie działał.
Uśmiechnęłam się do niego. Kiedy byliśmy już na miejscu, chciałam już wysiąść z auta, kiedy chłopak złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął delikatnie do siebie.
- Powodzenia kotku, będę tu na Ciebie czekał.- pocałowałam go w usta i wysiadłam z samochodu. Z daleka zobaczyłam Mejsi i Harrego. Harry już mnie zauważył i zaczął do mnie machać. Podeszłam do nich bliżej.
- Cześć piękna- powiedział Harry i pocałował mnie w policzek na powitanie.
- Cześć- Mejsi zrobiła to samo.
- Długo już czekacie?- zapytałam się patrząc raz na Mejsi raz na Harrego.
- Nie- odpowiedziała Mejs.- Z kim przyjechałaś?- Mejsi dyskretnie wskazała palcem na auto stojące za mną.
- Nie uwierzycie- przypomniało mi się, że nikt oprócz mnie nie wie, że Justin tak na prawdę żyje i miewa się conajmniej dobrze. Widząc, że nie chcą zgadywać, postanowiłam kontynuować.- Justin.- kiedy im to powiedziałam byli zdziwieni, a Harry.. no powiedzmy, że wściekły.
- Jak to Justin?!- Harry postanowił się odezwać jako pierwszy.
- Później wam opowiem, chodźcie.- chwyciłam Mejsi za rękę i pociągnęłam w stronę budynku.
Justin's POV:
Czekałem w aucie dobrą godzinę, aż w końcu zauważyłem Selene wychodzącą z dużego budynku razem z jakąś dziewczyną. Pożegnały się a Selena szła powoli w moją stronę. Wysiadłem z auta i oparłem się o nie. Wiedziałem, że muszę powiedzieć Selenie coś, co na pewno jej nie ucieszy.
- I jak Ci poszło?- zapytałem, kiedy dziewczyna była już niedaleko mnie.
- Dobrze.- zawiesiła ręce na mojej szyi i wpatrywała się w moje oczy.
Ludzie dookoła nas wpatrywali się we mnie ze zdziwieniem, w końcu każdy myślał, że umarłem.
Jedną rękę położyłem na plecach Seleny a drugą na jej biodrze.
- Grzeczna dziewczynka.- uśmiechnąłem się łobuzersko na co ona się zaśmiała.
- Jedziemy do domu?- zapytała.
Otworzyłem drzwi od auta i pozwoliłem jej aby weszła. Usiadłem na miejsce kierowcy i ruszyłem przed siebie.
- Skarbie..- zacząłem.
- Hm?- obróciła głowę w moją stronę.
- Muszę Ci coś powiedzieć.
***
KOMENTUJCIE NO!


<33333
OdpowiedzUsuńlove <33333
OdpowiedzUsuńjeju kocham CIE i TĄ KSIĄŻKĘ !!!!!!!!!!! <33333333
OdpowiedzUsuń