poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 56



Justin's POV:

Zatrzymałem go za szkołą. Popchnąłem go mocno na ściane budynku i kopnąłem go w brzuch.
- Kurwa o co ci chodzi?- zapytał chłopak zwijając się z bólu
- Jeżeli wykapujesz coś policji, wiesz jak się to dla ciebie skończy- uśmiechnąłem się szyderczo, wyjąłem pistolet z kieszeni, tak aby chłopak go zauważył, i schowałem z powrotem.
Rzuciłem mu ostrzegawcze spojrzenie i wsiadłem do swojego auta, które znajdowało się w pobliżu.

Wziąłem rzeczy Seleny z domu i szybko wybrałem się do szpitala. Zastałem Selene siedzącą na łóżku szpitalnym ze słuchawkami w uszach, które były podłączone do jej telefonu. Cichutko podszedłem do niej od tyłu i położyłem rękę na jej ramieniu.
- Justin pojebało Cię?- Selena wzdrygnęła
- Uoo chyba pierwszy raz w życiu przeklnęłaś. Niegrzeczna dziewczynka.- objąłem ją w talii i przyciągnąłem do siebie.
Selena zaśmiała się i położyła rękę na mojej klatce piersiowej.- Dziękuję, że przywiozłeś mi te rzeczy, jesteś kochany.
Odwzajemniłem jej uśmiech.
Oboje usiedliśmy na łóżku.- Justin..- powiedziała Selena
- Tak?- uniosłem brew
- A co musiałeś załatwić?- skierowała wzrok na moje oczy.
- Selena, przecież mówiłem Ci, że nie będę Ci mówił, o moich prywatnych sprawach.
Dziewczyna westchnęła i spojrzała się na moje dłonie. Złapała jedną z nich i przyglądała się jej.
- Justin! Co to jest?- wskazała na czerwoną plamę krwi.
Szybko odsunąłem dłoń i próbowałem coś wymyślić. - Zaciąłem się najwyraźniej.- wstałem i udałem się do łazienki, która znajdowała się niedaleko.


Selena's POV:

Wiedziałam, że kłamie. Nienawidziłam jak to robił. Co się stało? Nie wiem. Ale mam zamiar dowiedzieć się prawdy.


                                                                        ***

Wielki powrót bloga!! Podoba się wam? Mam zamiar częściej pisać rozdziały. Proszę was o komentarze kicie!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz